Simply Me – Po prostu Ja

Gdzie spotykają się świadomość i nieświadomość.

Tyle świadomości w nieświadomości.
A może odwrotnie, nieświadomości w świadomości.
Bo niby wiemy, rozumiemy,
czasem nawet wydaje się, że to rozumienie przychodzi tak naturalnie…
budzę się i po prostu wiem.
Puzzle układają się w jedną całość.
Rozumiem po co było to czy tamto, ten ból, ta łza, ta radość, ta złość.
I uśmiecham się, że dałam radę.
A potem przychodzi przeciwieństwo rozumienia.
I znów ubolewam, że nie mam nad niczym kontroli.
Że wszystko układa się inaczej, niż miało.
Że nie wiem, co będzie jutro,
bo nawet kiedy coś wydaje się oczywiste,
za chwilę zwrot akcji burzy wszystko.
I tu właśnie jest ta świadomość w nieświadomości.
Albo nieświadomość w świadomości.
Bo wiem, że to, co się dzieje, dzieje się po coś.
Że ta moja kontrola doprowadziła mnie tu,
gdzie mam się nauczyć ją puścić.
Że chodzi o zaufanie.
O intuicję, którą latami ignorowałam.
O wiarę, że ta intuicja naprawdę jest moja i prawdziwa.
Bo to brak zaufania do samej siebie mnie tu przyprowadził.
I choć to wszystko wiem,
wciąż tak trudno się poddać, zaufać, odpuścić.
Więc czy to świadomość w nieświadomości, czy na odwrót?
Kiedy piszę, mam świadomość.
Jestem tu i teraz.
W tej chwili, w tym momencie.
Wiem, że to jest moje.
I kiedy zapisuję te myśli, czuję się w domu.
Uśmiecham się do siebie, dumna, że piszę.
Że w końcu się odważyłam.
I choć wciąż jestem pomiędzy światami,
ten, do którego zabiera mnie Simply Me (jeszcze zbyt rzadko), jest zdecydowanie moim światem.
Więc może właśnie tam, gdzie spotykają się świadomość i nieświadomość, zaczyna się prawdziwe życie…

Afirmacja na dziś:

„Pozwalam sobie być pomiędzy.
Nie muszę wybierać, mogę po prostu czuć.”
17 października 2025
Simply Me

Przewijanie do góry