Simply Me – Po prostu Ja

To nie kolejne lekcje. To zaufanie do tego, co już odrobione.

Tak się zastanawiam, co dał mi ten ostatni, już prawie rok — rok od decyzji, a właściwie od działania.
Bo decyzja zapadła wcześniej, ale pierwsze realne kroki zrobiłam w lutym.
Zauważam dziś, że moje podejście zmieniło się definitywnie.
I co ciekawe, to nie te pierwsze miesiące były najtrudniejsze.
Najbardziej wymagający okazał się upływający czas.
Czas, w którym sytuacja się nie zmieniała, a momentami wręcz się pogarszała.
Dziś, gdy zadaję sobie pytanie:
dlaczego wciąż tu jestem?
jakie lekcje mam jeszcze odrobić?
przychodzi do mnie inna myśl.
To już nie chodzi o odrabianie kolejnych lekcji.
Chodzi o zauważenie tych, które już zostały odrobione.
O bycie w nich.
O zaufanie swojej intuicji.
O odpuszczanie.
O wiarę — mimo wszystko.
I o działanie na tyle, na ile mogę tu i teraz.
Po prostu — nie cofanie się.
I jeszcze jedno.
Uczę się doceniać siebie nie za efekt, nie za tempo i nie za to, jak to wygląda z zewnątrz,
ale za wytrwałość, za odwagę pozostania w prawdzie i za to, że mimo wszystko idę dalej.

Afirmacja na dziś:

„Doceniam siebie za drogę, którą przeszłam. Widzę swoją siłę, nawet wtedy, gdy jest cicha.
Ufam sobie i pozwalam sobie iść dalej.”
25 lipca 2026
Simply Me

Przewijanie do góry