Simply Me – Po prostu Ja

Bez kategorii

To nie kolejne lekcje. To zaufanie do tego, co już odrobione.

Tak się zastanawiam, co dał mi ten ostatni, już prawie rok — rok od decyzji, a właściwie od działania.
Bo decyzja zapadła wcześniej, ale pierwsze realne kroki zrobiłam w lutym.
Zauważam dziś, że moje podejście zmieniło się definitywnie.
I co ciekawe, to nie te pierwsze miesiące były najtrudniejsze.

Spotkałam się dziś z Simply Me.

Spotkałam się dziś z Simply Me.
Przytuliła mnie i już obie wiedziałyśmy, że od tej chwili idziemy razem.
Droga szukania dobiegła końca. Symbolicznie zamknęłyśmy etap, w którym każda z nas szukała osobno, i otworzyłyśmy nowy. Etap budowania wspólnej drogi.

Życie po życiu

A więc zaczyna się nowy etap dla mnie. Po raz kolejny, ale po raz pierwszy całkiem świadomie wybieram sama sobie drogę. Nie dlatego, że tak wypada, nie dlatego, że ktoś by tak chciał.

W poczekalni życia

Nie wiem, czy to jest przetrwanie.
Czy zamrożenie.
Czy może właśnie proces, który dzieje się dokładnie tak, jak ma się dziać.
Moja rzeczywistość na dziś wygląda tak,
że wszystko, co najważniejsze dla mojej przyszłości,
zależy od jednej rzeczy…
na którą nie mam wpływu.

„Na cudzym nieszczęściu swojego…”

„Na cudzym nieszczęściu swojego nie zbudujesz.”
W weekend szukałam jakiegoś filmu na Netflixie i pojawił mi się „Dzisiaj śpisz ze mną”.
I choć kojarzyłam, że już go oglądałam, jakoś intuicyjnie go włączyłam.

6 lat do siebie

Mija 6 lat od kiedy podjęłam decyzję, że tak już nie chcę żyć.
Na autopilocie.
W schematach i przekonaniach, które nie były moje.
Nie wiedziałam wtedy, czego chcę.

Przewijanie do góry