To nie kolejne lekcje. To zaufanie do tego, co już odrobione.
Tak się zastanawiam, co dał mi ten ostatni, już prawie rok — rok od decyzji, a właściwie od działania.
Bo decyzja zapadła wcześniej, ale pierwsze realne kroki zrobiłam w lutym.
Zauważam dziś, że moje podejście zmieniło się definitywnie.
I co ciekawe, to nie te pierwsze miesiące były najtrudniejsze.





