Rok zakończeń i początków. W drodze między końcem a początkiem.
Kończy się 2025 rok.
Każdy robi podsumowania, więc zrobię i ja.
Zdecydowanie był to rok bardzo trudny i bolesny, ale też wyzwalający i pełen lekcji.
Dokładnie rok temu godziłam się sama ze sobą na to, że pierwszą rzeczą, jaką zrobię dla siebie w 2025 roku, będzie odejście od tego, co od lat mi nie służy, od związku, a tym samym od domu.
Planowałam Sylwestra, wiedząc, że to będzie ostatni spędzony w tym domu i w tej relacji. Spokojna, pogodzona ze sobą, z poczuciem pewności, że tym razem naprawdę uda się odejść.
Na początku lutego przekazałam informację, że się rozchodzimy razem z wyceną domu. Tym razem byłam przygotowana. Wiedziałam, że kiedy zobaczy kwotę, przestanie się upierać, żeby ciągnąć dalej to, co od dawna było dla nas obojga męczarnią. Że w końcu przyzna, iż nie jest tu szczęśliwy. Próbował, ale nie potrafił.
Wystawiliśmy dom na sprzedaż. Sprzedał się… prawie. Tuż przed końcem transakcji kupiec się wycofał.
Minął rok, a ja wciąż tu jestem.
Dom wrócił na rynek.
A ja spędzę kolejnego Sylwestra w tym domu, wierząc, że tym razem to już naprawdę ostatni mój rok tutaj. Z pokorą za te lata, za to, że mogłam urządzić ten dom tak, jak chciałam.
I z wdzięcznością, bo mimo wszystko był to mój wymarzony dom.
Dziesięć miesięcy, a mówili, że sprzeda się szybko.
W tym czasie zdążyłam upaść nie raz i wstać.
Uczyłam się stawiać granice.
Odeszłam z korporacji.
Zaczęłam pisać bloga.
Postawiłam zdrowie na pierwszym miejscu.
Odrabiałam lekcja po lekcji.
Wielokrotnie wychodziłam ze strefy komfortu.
I choć teoretycznie jestem „bez pracy”, choć wciąż w zawieszeniu to czuję spokój. Wiem, że dom trafi tam, gdzie ma trafić. W czasie, który ma być tym właściwym.
Oczywiście, że wolałabym być już gdzieś indziej ale jeszcze tam nie jestem.
Czy bolało? Tak, nie raz.
Ale potem znowu przychodził spokój. Ten, który wraca coraz częściej.
To poczucie, że jestem dokładnie tam, gdzie mam być i że krok po kroku robię wszystko, by dojść tam, gdzie moje marzenia już na mnie czekają…
Afirmacja na dziś:
„Pozwalam, aby to, co miało się domknąć domknęło się we właściwym czasie.
Ufam swojej drodze, nawet wtedy, gdy trwa dłużej, niż planowałam.
Wracam do siebie.
Krok po kroku.
Z odwagą i łagodnością.”
29 grudnia 2025
Simply Me