Simply Me – Po prostu Ja

Bez kategorii

Nie jestem już nikim, kogo muszę grać

To dopiero początek drogi.
Ale to, że to piszę, jest już efektem moich pierwszych intymnych starć ze sobą.
Po raz pierwszy od bardzo dawna czuję, że nie muszę nikogo udawać.
Nie muszę być silniejsza niż jestem.

Kiedy dostrzegasz, że kobieca energia budzi się do życia

Są momenty, które na pierwszy rzut oka wydają się jednorazowe, może nawet przypadkowe.
Pojawiają się nagle i myślisz, że odejdą tak samo szybko…
A okazuje się, że nie.
One w Tobie zostają, to spojrzenie, ten uśmiech, ten dotyk, ten zapach.

Tyle w jednej chwili

Zabawne, jak wiele może się wydarzyć w zaledwie kilku dniach. A może nawet nie dniach, tylko w jednej chwili, jednym spojrzeniu, jednej decyzji, jednym ułamku myśli, który wszystko porusza i przestawia.

Most między światami. Simply me – kobieta którą dopiero zaczynam poznawać

Simply Me jest radosna, empatyczna, ale też asertywna.
Wiele przeszła, zanim zrozumiała, że nigdy się sobą nie zajmowała, nie myślała o tym, jaka jest, co lubi, nie wiedziała że powinna troszczyć się o siebie tak jak o innych, i nie wiedziała że jeżeli ona sama nie da sobie miłości, zainteresowania, czasu, a będzie rozdawać tylko siebie innym, to nikt jej tego nie zapewni.

Ta dziewczynka już wiedziała….

Szukając siebie, zaczęłam wracać do starych zdjęć.
I ze zdziwieniem odkryłam, że wielu z nich nie pamiętam – choć kiedyś oglądałyśmy je wiele razy razem z córkami.
Szukałam w tych obrazach odpowiedzi na pytania:
jaka byłam? co lubiłam? kim byłam, zanim zaczęłam dopasowywać się do świata?

Targały mną demony

W piątek dodałam pierwszy wpis na bloga.
Jeszcze niepubliczny, a już w sobotę targały mną demony.
Najpierw był niepokój. Jakiś strach. Lęk.
Potem głosy:
„Po co ci to?”
„Co będziesz pisać?”
„Kogo to obchodzi?”
Zrobiło się pusto. Bezsilnie.
Nie wiedziałam, co ze sobą zrobić.

Przewijanie do góry