W poczekalni życia.
Nie wiem, czy to jest przetrwanie.
Czy zamrożenie.
Czy może właśnie proces, który dzieje się dokładnie tak, jak ma się dziać.
Moja rzeczywistość na dziś wygląda tak,
że wszystko, co najważniejsze dla mojej przyszłości,
zależy od jednej rzeczy…
na którą nie mam wpływu.
Ten moment, kiedy zrobiłaś już wszystko, co mogłaś.
To, na co miałaś wpływ, zostało zrobione.
A teraz… po raz kolejny przychodzi ten etap,
w którym jedyne, co możesz zrobić, to czekać.
W poczekalni życia.
I ufać, że dostaniesz się tam, gdzie idziesz.
Najtrudniejszy moment.
I choć przechodzę przez niego po raz drugi,
to za pierwszym razem było dużo łatwiej…
bo jeszcze miałam plan B.
Do kwietnia.
Budżetowy. Zadaniowy.
Ostatni, jaki potrafiłam stworzyć.
I dziś widzę, jak on się kończy…
a ja nie mam już planu C.
Bo jedną nogą już byłam w tym „po”.
Nie w konkretach.
Tam dalej jest masa niewiadomych.
Ale były jakieś punkty wyjściowe.
Jakiś kierunek.
Długo szukałam, jak nazwać to miejsce, w którym jestem.
Zamrożenie. Zawieszenie.
I ktoś mi podpowiedział: poczekalnia.
Od razu do mnie trafiło.
Poczekalnia życia.
Jak kiedyś u lekarza, niby przyszłaś na czas, niby masz numerek…
ale żadnej pewności, że dostaniesz się akurat dziś.
Nie raz wychodziło się z kwitkiem.
I nie wiem już nawet, co czuję.
Czy to jeszcze spokój…
czy już tylko strach.
Jakby wszystko się zatrzymało.
Nie sądziłam, ile ta sprzedaż domu będzie mnie kosztować.
Jak bardzo będę testowana.
Zaufanie. Cierpliwość. Wiara.
I zaraz obok, strach, ból, czarna dziura.
To wszystko naraz.
I chyba pierwszy raz nie próbuję tego poukładać.
Nie wiem, co dalej.
I może właśnie na tym polega ten moment.
Że nie trzeba wiedzieć.
Że czasem trzeba to po prostu przejść.
Najbliżej siebie, jak się da.
Z tym wszystkim, co przychodzi.
Zaufaniem. Strachem. Upadkiem i wstawaniem.
I może najbardziej z tym,
żeby w tym wszystkim siebie nie zgubić.
Bo coś we mnie, mimo wszystko, wie…
że tam, gdzie idę, będzie spokój.
Afirmacja na dziś:
“Ufam nawet wtedy, gdy nic nie jest pewne. Jestem bezpieczna w drodze, którą przechodzę.”
10 kwietnia 2026
Simply Me